Wyprawa Andrzeja Bargiela na Shiszepangmę coraz bliżej szczytu

Share

andrzej bargiel6Ostatnie dni w bazie pod Shiszapagmą minęły uczestnikom wyprawy głównie na pracach biurowych, odpoczynku, treningach, odwiedzinach okolicznych wypraw, testach sprzętu i przygotowaniach do ataku szczytowego.

Jak informowaliśmy w poprzedniej wiadomości Andrzej znalazł na lodowcu zniszczone narty, których własność przez chwilę przypisywano Jerzemu Kukuczce być może należą do innego himalaisty. Bernadette McDonald usłyszawszy historie odnalezienia nart połączyła fakty i wysnuta została kolejna teoria. Możliwe że znalezisko należy do do jednego z członków tragicznej wyprawy Alexa Lowe, Conrada Ankera i Davida Bridgesa. 5 października 1999 roku zginął Alex Lowe i Dawid Bridges, kiedy to podczas podejścia spadł na himalaistów olbrzymi - niemal 2 kilometrowy serak pędzący z prędkością 100 km/h. Alex - członek wyprawy American Shishapangma Ski Expedition planował zjechać ze szczytu drogą polsko-szwajcarską, lecz niestety nie zdołał umknąć przed lodową lawiną. Tragiczny wypadek przetrwał Conrad Anker, którego zdmuchnął podmuch fali uderzeniowej.

andrzej bargiel5

fot: Marcin Kin / andrzejbargiel.com

W czwartek 26 września fotograf Marcin Kin i filmowiec Darek Załuski przeglądali materiał filmowy do relacji, która ma powstać po powrocie do Polski.

W kolejnym dniu cała ekipa zmęczona odpoczynkiem trenowała czy to wspinaczkę na pobliskie skałki czy też skoki i inne elementy zwiększające sprawność, której będą potrzebowali w ataku szczytowym.
Odwiedziny innych wypraw działających w pobliżu to kolejne sposoby spędzania "wolnego" czasu w bazie.

28 września Andrzej spędził na testowaniu sprzętu. Między innymi ski-alpinista testował specjalnie uszyty dla niego, kombinezon puchowy - skonstruowany na tą okazję przez producenta odzieży puchowej - firmę Pajak. Kombinezon zaprojektowano tak aby nie krępował ruchów podczas jazdy na nartach, a mimo to właściwie chronił przed zimnem.

andrzej bargiel7

fot: Marcin Kin / andrzejbargiel.com

30 września to ostatni dzień przed atakiem szczytowym. Okno pogodowe ma trwać do 4 października. Z uwagi na plany filmowe Darka Załuskiego wyruszył on wcześniej do obozu pierwszego skąd podąża do dwójki.

Dziś czyli 1 października bracia Bargielowie wyruszyli o piątej rano kierując się do obozu pierwszego, z którego jeszcze dziś dotrą do dwójki. Będzie tam na nich czekał Darek. O 10 rano znajdowali się zalednie pół godziny drogi przed obozem pierwszym. W planach jest jutrzejszy atak szczytowy z pominięciem obozu trzeciego. Marcin Kin został w bazie jako wsparcie w razie kłopotów.

Źródło: andrzejbargiel.com

Podobne Artykuły:
Tej zimy trzy wyprawy pod Nangą Parbat
W tym roku aż trzy wyprawy spróbują zdobyć zimą Nanga Parbat. Oprócz Polaków pod Nangą będą walczyć także Niemcy ...
Pierwsze przejście południowej ściany Gauri Shankar
Francuski zespół w składzie: Mathieu Détrie, Mathieu Maynadier, Pierre Labbre i Jérôme 23 października 2013 zdobyli si ...
Sukces Francuzów na Annapurnie
W ostatnich dniach dwóch znakomitych francuskich alpinistów Yannick Graziani i Stéphane Benoist dokonali sporego osiągni ...
Nowa rosyjska droga na Kusum Kanguru
Wiaczesław Iwanow oraz Aleksander Ruczkin wytyczyli nową drogę w stylu alpejskim w bardzo niestabilnych warunkach pogodowy ...
Brytyjczycy Fowler i Ramsden zdobywają Kishtwar Kailash
Tym razem Mick Fowler i Paul Ramsden postanowili zaatakować dziewiczy sześciotysięcznik Kishtwar Kailash znajdujący się ...

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Używamy plików Cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację warunków używania Cookies. Wiecej o polityce prywatnosci tutaj.

Akceptuje uzywanie Cookies na tej stronie.

EU Cookie Directive Module Information